mieszam ze sobą farby w takich proporcjach, aby uzyskać odcień tła serwetki

Prezent dla młodej pary (3/3) DIY

Część 3.: pudełko na wino

Jestem nadal pod urokiem obrazka z młodą parą, którego wykorzystałam do stworzenia pamiątkowej kartki ślubnej. Dlatego ucieszyłam się bardzo, gdy znalazłam wśród swoich zbiorów serwetkowych pewną romantyczną parę otoczoną różami. Jak się użyje wyobraźni, można nawet uznać, że zakochani z portretu i serwetki, to ci sami ludzie 🙂 Dzięki temu, mój prezent dla młodej pary pozostaje w jednej stylistyce. Zapraszam Cię do obejrzenia tutorialu o pudełku na wino w stylu retro, które ozdobię techniką decoupage.

Do przygotowania opakowania na butelkę użyłam narzędzi i preparatów widocznych poniżej (szczegóły po kliknięciu w galerię):

I.

Za pomocą szerokiego pędzla i lazuru maluję pudełko z wewnętrznej i zewnętrznej strony. Lazur to jeden z moich ulubionych preparatów – pokrywa drewnianą powierzchnię podkreślając jej fakturę (słoje) i nie pozostawia zacieków. Po wyschnięciu bejcy, dokładnie szlifuję każdą ściankę pudełka papierem ściernym, a następnie świecuję jego brzegi, czyli pocieram świeczką o kanty przedmiotu (można również naświecować gdzieniegdzie powierzchnię ścianek) . Dzięki takiej technice można uzyskać bardzo interesujące efekty postarzania powierzchni przedmiotów.

II.

W kolejnym kroku będę chciała pokryć pudełko farbą na kolor, który jest tłem na wybranej przeze mnie serwetce. W tym celu mieszam ze sobą białą i budyniową farbę (można oczywiście użyć innych odcieni i zmieszać w odpowiednich proporcjach). Pokrywam tą mieszanką zewnętrzne ścianki pudełka, a następnie szlifuję dokładnie. Przy okazji tej czynności uzyskuję przecierki na brzegach pudełka. 

III.
Kolejny etap pracy to przyklejanie serwetki. Najpierw zajmę się przednią stroną pudełka: wycinam z zapasem interesujący mnie wzór nożyczkami, oddzielam kolorową warstwę serwetki od dwóch pozostałych, a następnie, przy pomocy wilgotnego pędzelka, obrysowuję element, który będę chciała przykleić i palcami wydzieram niepotrzebne części serwetki.

Moja serwetkowa para młoda jest otoczona kwiatami, jednak niemożliwym było przenieść cały motyw na pudełko, dlatego podzieliłam go na kilka elementów, które przed posmarowaniem klejem układam w pożądany wzór. W kolejnym kroku, zdecydowanymi ruchami pędzla nakładam niewielką ilość kleju. To bardzo ważne, aby zachować umiar w stosowaniu tego preparatu – jeśli nałożymy zbyt grubą warstwę, powstaną liczne bąble. Z kolei zbyt mała ilość kleju może spowodować mechaniczne rozdarcie serwetki przez pocieranie pędzlem. Po wyschnięciu preparatu, przy pomocy papieru ściernego usuwam zbędne fragmenty serwetki.

Kolej na zdobienie boków. Chciałabym, aby znalazły się na nich kwiaty podobne do tych z frontowej płytki pudełka. Z racji tego, że na serwetce z parą młodą kwiaty są zbyt małe i nie nadają się na osobny motyw, postanowiłam użyć innej serwetki, którą po przyklejeniu odpowiednio podmaluję. Na dobrą sprawę, można się bez niej obyć i namalować kwiaty farbkami. Ja takich zdolności nie posiadam i postanowiłam pomóc sobie serwetką 🙂 Metodą opisaną powyżej wydzielam interesujący mnie wzór i przyklejam na pudełko.

IV.
W następnym kroku zabieram się za malowanie – białe kwiaty na bocznych ściankach przemalowuję na ciemną ochrę – taki kolor mają róże z pierwszej serwetki. Tą barwę uzyskałam mieszając ze sobą farbę żółtą, brązową i zieloną. Podmalowuję również czerwone kwiaty z boku i podrasowuję te z przodu, dorabiam zielone listki na bocznych ściankach i przedniej płytce pudełka. Jednym słowem, ponosi mnie szaleństwo kolorowania 🙂 Na koniec tego etapu, szlifuję całą powierzchnię pudełka i nakładam lakier (wewnątrz i zewnątrz). Czynność powtarzam 3 razy.

V.
Ostatni etap to prace wykończeniowe. Na górnych i dolnych częściach ścianek tworzę przy pomocy szablonu i pasty strukturalnej elegancki wzór, który jeszcze bardzie podkreśla ślubny charakter dekoracji. Najpierw, mieszam pastę z białą farbą, aby wypukły wzór był o ton jaśniejszy, niż kolor pudełka. Dalej, rozpylam klej do szablonów na powierzchnię szablonu, aby się nie przemieszczał w trakcie pracy i umieszczam go w pożądanym miejscu. Nakładam pastę szpachelką ruchem ręki w jednym kierunku, a następnie zdejmuję szablon i czekam do wyschnięcia. Po tym czasie, szlifuję wzór papierem ściernym i pędzelkiem usuwam powstały przy tej czynności pyłek. W kolejnym kroku, nakładam lakier, co najmniej 2 razy. Na koniec moja ulubiona czynność: cieniowanie. Przy pomocy gąbkowego aplikatora, bądź palca (to moja ulubiona technika) nakładam patynę w kolorze starego złota na brzegi pudełka. Ostatni raz lakieruję i voila!

Tak prezentuje się wykończone pudełko:

Jak Ci się podoba taki efekt? Jeśli masz jakieś pytania, napisz w komentarzu 🙂

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*